„Cyberodporność w praktyce – strategie ochrony organizacji” - Konferencja S4Tech 2026
📣 Już 27–28 sierpnia 2026 zapraszamy na bezpłatną konferencję S4Tech:„Cyberodporność w praktyce – strategie ochrony...
Popularyzacja dronów i robotów kroczących w zastosowaniach dual-use pomaga rozwijać ofertę naszej firmy. W związku z tym zaczęliśmy wspierać Fundację Instytut Mikromakro, think-tank działający od 2009 r. na rzecz społecznej akceptacji dronów, robotów i AI, m.in. poprzez organizację konkursów technologicznych pod marką Droniada.
Pierwszego dnia turnieju regionalnego Droniada Junior w Zespole Szkół Mechaniczno-Elektrycznych w Rybniku (ZSME) dominowały drony edukacyjne CoDrone. Latały wprzód i w tył niepokojone przez nikogo. Lecz następny dzień należał już do niego. To robotyczny pies – robot kroczący z naszej firmy. Szybko zapoznał się z miejscem akcji – szkolną salą gimnastyczną, w której na rozstawionych torach ścigali się juniorzy – zespoły uczniów i uczennic ze szkół ponadpodstawowych. Przebiegł ją kilka razy dookoła, co jakiś czas robiąc efektowne salta, czasem zaś podając grzecznie łapę obecnym tam profesorom – władzom Politechniki Śląskiej, współorganizatora Droniady.
Wczuł się świetnie w rolę przewodnika młodzieży po torze. Pokazywał im jak mają latać i gdzie skręcać. Aż wreszcie nadszedł ten moment. Tak, psom drony wiszą, nie boją się brzęczących maszyn nad głowami. Jedna z nich uznała, że robot będzie świetnym lądowiskiem. Po chwili dron wylądował na swoim nowym przyjacielu i razem mogli ruszyć na patrol. Po paru metrach dron zgrabnie wystartował z grzbietu psa, aby wspierać jego „pasterską” misję.
Kompetencje cyfrowe = kompetencje robotyczne
Jeśli odnieśliście wrażenie, że maszyny niespodziewanie ożyły, to potraktujcie to jako licentia poetica. Ani pies ani dron nie chodzą i nie latają sami. Potrzebni są operatorzy i piloci. Tyle że uczniowie popularnego, rybnickiego „Mechanika” należą do pokolenia tzw. cyfrowych tubylców. Aniśmy się nie obejrzeli jak ekipa wolontariuszy Droniady wspierana przez swojego nauczyciela prof. Damiana Nasobskiego, opanowała błyskawicznie sterowaniem robotem. Do tej pory umieli pilotować drony. Okazało się, że te umiejętności w połączeniu ze zbieżnymi rozwiązaniami zastosowanymi w robocie, świetnie współgrają i ułatwiają pracę.
Możemy sobie zatem wyobrazić, że piloci dronów w służbach mundurowych lub w energetyce albo w łączności, gdy otrzymają nowe narzędzie – robota kroczącego – bardzo łatwo go opanują i wykorzystają do swoich zadań. Kompetencje cyfrowe pokolenia cyfrowych tubylców są na tyle wysokie, że niewielkim wysiłkiem można je rozszerzyć o nowe kompetencje robotyczne.
„Umówiliśmy się, że robot przywiezie zwycięzcom tego turnieju nagrody w specjalnym pudełku” – wspomina Jacek Kłonica, współwłaściciel S4Tech. „Przy mocowaniu pudełka na grzbiecie należało się wykazać sprytem i delikatnością. Uczniowie nie mieli z tym żadnego problemu” – dodaje. Dobrze to rokuje zastosowaniom robotów kroczących w służbach mundurowych. Skoro radzą sobie z nimi uczniowie, tym bardziej nie będą mieli kłopotu żołnierze i funkcjonariusze. Należy tylko dam im szansę i podpowiedzieć kilka scenariuszy wykorzystania cyfrowych psów. Resztę ogarną sami.
Droniada uczy kreatywnego myślenia
Fundację Instytut Mikromakro założyli byli dziennikarze i publicyści tygodnika Computerworld w 2009 r. Odtąd wykorzystują swoje doświadczenie w opisie cyfrowej rewolucji technologicznej do umacniania społecznej akceptacji dronów, robotów i sztucznej inteligencji. Co roku publikują raporty i analizy o stanie rynku dronowego takie jak Indeks Mikromakro. Jednocześnie aktywizują uczniów i studentów poprzez organizację turniejów i konkursów technologicznych.
W Droniadzie Junior, na której gościliśmy w Rybniku, zespoły zmierzyły się z dwoma zadaniami. Po pierwsze, jak najszybciej i pewnie przelecieć dronem tor przeszkód. Tam pilotowi nie mogła zadrżeć ręka. Przeoczenie bramki oznaczało brak cennego punktu. Słowem, tutaj liczyła się koordynacja wzrokowo-ruchowa.
Po drugie, zaprogramować misję drona w programie blockly. Zawodnicy mogli trzykrotnie sprawdzić jakość kodu. Wygrywali ci, którzy zademonstrowali sędziom, że napisany przez nich program właściwie steruje misją dronika. Istotne były skuteczność i optymalizacja kodu.
Na najlepszych czekały medale, puchary i „złote szczupaki” – statuetki ze szczupakiem z rybnickiego herbu. W marcu i kwietniu poznają swoich rywali, z którymi zmierzą się w finałowym turnieju cyklu, czyli Droniada Junior Finals, również w Rybniku (28 – 29 maja).
Droniada goes military
Po tym turnieju odbędzie się konkurs technologiczny Droniada Challenge na lotnisku Gliwice-EPGL (9 – 13 czerwca). Tym razem zespoły akademickie zmierzą się w konkurencjach dual-use pod egidą Inspektoratu Bezzałogowych Systemów Uzbrojenia Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych. Przewidziano konkurencje w domenach powietrznej i lądowej. Drony będą m.in. pobierać piłki tenisowe z ziemi i zrzucać do beczki przymocowanej do samobieżnego pojazdu jadącego z prędkością 7 km/h oraz dostarczać nocą ładunki do żołnierzy operujących za linią frontu. Natomiast operatorzy robotów lądowych sprawdzą się w poszukiwaniu min i badania pH wody.















